Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty

2 września 2013

Zadbane dłonie - krem do rąk.

Można stwierdzić że zadbane dłonie są bardzo ważne, tworzą wizytówkę człowieka. Każdy chyba lubi mieć gładkie i nawilżone dłonie, czuć się po prostu pewnie. Nie ukrywam że uwielbiam kremy do rąk, wszystkie, a te które cudnie pachną uwielbiam dwa razy mocniej. Krem jest moim towarzyszem dosłownie wszędzie, kiedy tylko najdzie mnie ochota nawilżam dłonie i nie ukrywam że robię to dość często. Mam zawsze w toaletce ok. 5 różnych kremów które używam na zmianę. Dziś przedstawiam Wam Pielęgnacyjny krem do rąk z ekstraktem z kokosu od Barwa.



Od producenta:
Krem przeznaczony do codziennej pielęgnacji skóry rąk i paznokci. Dzięki zawartości ekstraktu z orzecha kokosowego intensywnie nawilża i łagodzi podrażnienia powstałe na skutek przesuszenia. Zawartość alantoiny i gliceryny sprawia, że skóra jest gładka, miękka i elastyczna. Krem szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej ani lepkiej warstwy. Chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. 
Szczególnie polecany dla skóry delikatnej, wymagającej ukojenia. 
Cena: 4,49zł/ 100ml.
Dostępny : <klik>


Producent daje nam wybór w pośród 9 różnych kremów które mają różne działania t.j.:
KOKOS - ukoi skórę
ALGI - ochronią przed starzeniem
WITAMINA - głęboko odżywia i wzmacnia paznokcie
CYTRYNA - Wzmocni naskórek i rozjnaśni przebarwienia
SILIKON - ochroni przed skutkami czynników zewnętrznych
OLIWKA - zregeneruje spierzchnięte dłonie
MLEKO I MIÓD - wygładza skórę dojrzałą
ALOES - dla skóry wrażliwej
WIŚNIA - złagodzi wszelkie podrażnienia

Mam krem z ekstraktem z kokosu. Bardzo przyzwoity krem, dobrze nawilża, ładnie pachnie i bardzo tani. Opakowanie standardowe, tubka i zatrzask. Polecam przede wszystkim fankom kokosu, ja do nich należę więc bardzo lubię. Konsystencja nie za lejąca, to też u mnie na plus bo nie lubię zbyt rzadkiej. Do minusów myślę że mogę zaliczyć jego skład ale patrząc na moje pozostałe kremy do rąk niewiele się od nich różni a moje dłonie faktycznie są nawilżone. Opinie na wizaz.pl też są całkiem pozytywne <klik>.
Reasumując nawilżenie+zapach+cena = czego chcieć więcej. Polecam.


Macie swój ulubiony krem do rąk?

5 sierpnia 2013

Biedronkowy Lip Tint od Bell

Wiecie już zapewne jak bardzo uwielbiam produkty do ust a w szczególności pomadki. Jednakże będąc w biedronce zwróciłam uwagę na Lip tint z Bell który wydawał mi sie dziwnie znajomy, stwierdziłam że zapewne widziałam go na którymś z blogów. Pogrzebałam w szafie Bell kilka minut i wygrzebałam  odcień nr. 11. Cena również zachęcająca bo jedyne 4,99zł aż żal nie spróbować. Lip tint od Bell to zwyczajnie trwała pomadka w płynie. 




Opakowanie bardzo klasyczne, plastikowe, wyglada jak zwyczajny błyszczyk do ust. Kolor nakrętki ma przedstawiać odcień pomadki. Wracałam  do domu z myśla że kupiłam szałowo mocny odcień i juz zastanawiałam się jak to on bedzie fajnie wyglądać. Przychodzę do domu, z niecierpliwością rozrywam opakowanie i wielkie zdziwienie na mojej twarzy że cos tu nie gra. Sprawdzam na na necie u innych osób jak on wyglada i moja pierwsza myśl, no nie biedronka jakies szajstwo sprzedaje. Różnica polega na tym że lip tint biedronkowy po pierwsze ma inne opakowanie, różni się literami i kolorami. Po drugie pigmentacja, te z np. drogerii natura są znacznie mocniej napigmentowane niż te z biedronki. Po trzecie cena, w biedronce 4,99zł, w naturze ok 12-16zł (w zależności od promocji). Cała róznica polega na tym że biedronkowe nazywają się Absolute Colour a te z natury Permanent Make-up. To juz całkiem dwa inne kosmetyki choc wizualnie są niemal identyczne.



Jak same widzicie na zdjęciu powyżej nie jest on tak intensywny jak wydawał się jeszcze w opakowaniu. Zapach bardzo delikatny,słodkawy - może to być problematyczne dla osób lubiących słodycze ;). Pierwsze wrażenie sprawia bardzo dziwne, może dlatego że to mój pierwszy lip tint. Konsystencja niemal jak woda, delikatny odcień. Ja nakładam 2 warstwy, w ciągu 1 minuty potrafi wyschnąć więc mamy czas na poprawki. Mimo nie tak mocnej pigmentacji jak sie spodziewałam produkt ten wytrzymuje na ustach 4 - 5 h pozostawiając usta niemal że suche bez uczucia czegokolwiek na nich. Minus takiego produktu - nie wiemy ile na ustach go pozostało, może schodzić nierównie oraz może lekko wysuszać usta. 



Produkt mimo wszystko bardzo fajny i nie żałuję zakupu, tym bardziej za taką cenę, jednakże z powodu zmyłki opakowania spodziewałam się czegoś innego. Odcień przyjazny na co dzień.
Myślę że skuszę się jeszcze na jakiś drogeryjny lip tint. 

Dziwna sprawa: na dłoni po swatchu potrafi trzymać się cały dzień.

a Wy już próbowałyście Lip Tint?

4 marca 2013

Revlon colorstay whipped- recenzja


Jakiś czas temu (około miesiąca), pokazywałam mój nowo nabyty podkład Revlon Colorstay Whipped. Przyznaje się bez bicia że kupiłam go pod wpływem oglądanych na YT filmów zagranicznych dziewczyn  ( kiedyś pokaże moje top dziewczyny), wszystkie zachwalały ten produkt, więc i ja się skusiłam. Używałam kiedyś standardowego podkładu z Revlon Colorstay ale oczekiwałam chyba po nim zbyt wiele gdyż nie spełnił moich oczekiwań a wiem że wiele z Was go zachwalało. Postanowiła dać szansę temu.

Podkład ukryty w solidnym szklanym słoiczku, wygląda bardzo elegancko, niemal jak kosmetyki chanel.Słoiczek wygląda na bardzo duży jednakże pojemność wynosi 23,7 ml. Mój odcień 200 sand beige jest to odcień coś pomiędzy 180 a 220 standardowego colorstay. Dostępnych jest 6 odcieni. Osobiście nie mogłam dostac tego produktu w PL ale niedawno zauważyłam że możecie go dostać na allegro cena  już od ok 45zł.



Zaraz po opakowaniu swoją uwagę przykuwa konsystencja. Mi osobiście przypomina kremową, bitą śmietanę. Bardzo delikatna i lekka. Jak widzicie sami wydostanie produktu ze słoiczka jest łatwe, palcami lub pędzelkiem. Zużycie produktu do dna też nie będzie trudne. Podkład w słoiczku wydaje się byc ciemniejszy niż jest w rzeczywistości.

Producent obiecuje 24 h makijaż- nikt tyle w makijażu raczej nie chodzi ale musze przyznać że jest to najdłużej utrzymujący sie podkład na mojej buzi, pobił nawet mój ukochany L'oreal true match. Cały dzień nosze ten podkład bez dodatkowego zapudrowania i spisuje sie rewelacyjnie. Buzia bardzo wygładzona i zdrowo wyglądająca. Krycie średnie w kierunku silnego. Wykończenie nie matowe lecz satynowe co dla mojej suchej skóry jest idealne. Nie pokresla suchych skórek. Niestety naniesiony na buzie w zbyt dużej ilości może spowodować efekt maski mi to bardziej przypomina efekt takiej "barbi".


Moim zdaniem podkład jest fenomenalny i zasługuje na przyjrzenie mu sie bliżej. Pozwala poczuć sie troszke "luksusowo " . Ja nakładam go Hakuro H50s lub palcami i za kazdym razem wygląda świetnie. Na pewno gdy mi sie skonczy kupie go ponownie.


Ciekawa jestem czy Wy miałyście okazję go próbować? Jakie jest wasze zdanie? 
Macie już swój nr 1 wśród podkładów?

25 lutego 2013

Bubel od essence czyli naklejki na paznokcie.

Pamiętacie jak jakiś czas temu zakupiłam naklejki z essence ? Tak, tak, tak słyszałam że naklejki na paznokcie od essence u wielu z Was nie sprawdziły się ale jak to ja musiałam przekonać się na własnej skórze. 


Musze zaznaczyć że motyw mi się bardzo spodobał i inne warianty też były niezłe ale to by było na tyle.


Myślę że zdjęcie mówi samo za siebie. Pomimo dokładnego przeczyszczenia paznokci naklejki te nie spisały się. Po pierwsze, nie odpowiada mi wielkość naklejek dołączonych do opakowania , w sumie jest ich 14 jednakże nie mogę znaleźć 10 które idealnie współgrałyby z moimi. Po drugie, naklejki po spiłowaniu pilnikiem ( aby dopasować do naturalnej długości paznokcia) na końcach paznokcia jeszcze tego samego dnia zaczęły się "szczępić". Po trzecie, wydanie na te naklejki ok 11zł to czyta głupota gdyż za ta cene można kupić lakier do paznokci i cieszyć się wielokrotnym użyciem a nie jak w tym przypadku jednorazowym .Zaznaczam że nałożyłam na nie Top coat. Jeszcze tego samego dnia zdarłam je- schodzą bardzo łatwo.

Jednak warto czasem nie byc uparciuchem i słuchac innnych .
Miałyście może te naklejki ? Jakie są wasze spostrzeżenia?

22 lutego 2013

Pomadka Hean 322 papaya

Jakiś czas temu otrzymałam od firmy Hean ich nowość, czyli pomadkę do ust Vitamin Cocktail w kolorze 322 Papaya. Bardzo, ale to bardzo zaciekawiona tym produktem ( nie miałam dotąd żadnego kosmetyku tej firmy ) od razu zaczęłam testy. Nie ukrywam że mam lekką obsesje na pkt pomadek ale chyba już się z tego nie wyleczę. Uwielbiam wszystkie kolory pomadek w odcieniach nude do mocnego różu dlatego sama nazwa pomadki Papaya bardzo mnie intrygowała. 


Kilka słów od producenta :
Witaminowy koktail ukryty w pomadce. Bogata odżywcza formuła z witaminami A, E, C i F
oraz masłem Shea pielęgnuje i odzywia naskórek ust. Pomadka o przedłuzowej trwałości świetnie utrzymuje kolor na ustach, nadaje im delikatny połysk. Idealnie kremowa w aplikacji. Zawiera filtry 
ochronne UVA I UVB.



Osobiście muszę przyznać że pomadka zrobiła na mnie spore wrażenie.
Pomadka swym wyglądem i konsystencja bardzo przypomina mi pomadki z Kobo które również uwielbiam. Macie do wyboru aż 30 różnych odcieni , każda pomadka ma 4,5 g. Cena również fenomenalna bo 11,99zł .
Odnośnie samej pomadki , pomadka jest bardzo kremowa , utrzymuje się na ustach ok 4 h , nie wysusza i nie podkreśla skórek. Odcień 322 to mieszanka różu który wpada troszkę w pomarańcz - nie mam podobnego odcienia takze jestem bardzo zadowolona. Ponadto zawiera filtry i witaminy za co spory plus. 
Żaluję tylko ze w pobliżu nie ma u mnie hean , jedynie pozostaje mi sklep internetowy.




a Wam podoba się ten odcień? ( znowu przyciemniłam włosy )

10 grudnia 2012

Projekt denko .

Cześć dziewczyny !

Mam dzisiaj dla was : Projekt denko. Zwlekałam z nim trochę ale same wiecie jak ciężko jest znaleźć czas.

Dużo tego nie ma , ale cieszę się że mogę zacząć testować inne produkty wiedząc że te zostały zużyte.

1. Mleczko do demakijażu z Garnier - polecane dla skóry normalnej i mieszanej , ja mam cerę suchą i sprawdził się całkiem nieźle , bez dużych problemów usuwa makijaż .
 Pojemność 200 ml , cena ok 15zł. / Kupiłabym ponownie.
2. Avon Naturals , balsam do ciała- ładnie pachnie i w sumie na tym kończy się jego skuteczność. Dostałam go w prezencie wieć nie mma czego żałować
Pojemność 200 ml , cena ok 17zł. / Nie kupię  ponownie.
3. Nivea , odżywcze mleczko do ciała, skóra bardzo sucha- bardzo dobrze nawilża, sprawdza się idealnie zwłaszcza w okresie zimowym. Skóra bardzo wygładzona. 
Pojemność 500 ml, cena ok 23 zł. / Kupie ponownie. 
4. Perfumy Calvin Klein, CK IN2U  Women- bardzo lekki , świeży, cytrusowy zapach . Idealny na okres letni . Zapach nie podbił mojego serca , jest przyjemny ale nie ma tego "czegoś" w sobie.
Pojemność 100 ml, cena ok 150zł / allegro. / Nie wiem czy kupię ponownie.
5. Clinique , dramatically different moisturizing lotion- kupiłam zestaw podróżny i stąd go posiadałam. Nie rozumiem wielkiego "halo" wokół tego produktu . Moim zdaniem nie jest zły , nawilża , ale jest wiele tańszych i lepszych produktów.
Pojemność tubka 30 ml , cena mini zestawu ok 49zł. / Nie kupię ponownie.
6. Odżywka ochronna do włosów , Garnier- wersja włosy farbowane. Odżywka całkiem przyjemna, włosy w dotyku miłe i gładkie. 
Pojemność 200 ml, cena ok 10zł . / Kupię ponownie.

7. Podkład L'oreal true match - recenzję o tym podkładzie możecie znaleźć <tutaj> , jest to jeden z moich ulubionych i najlepszych podkładów. Niestety nie da się idealnie go wykończyć , choć udało mi się zdjąć wieczko  z góry , podkładu i tak troszkę zostało na brzegach buteleczki. 
Pojemność 30 ml , cena ok 50zł. / Kupię ponownie.
8. Puder sypki transparentny z essence- spotkałam się z wieloma negatywnymi opiniami na temat tego produktu , np. że bieli twarz. W moim przypadku sprawdził się idealnie, matuje, nie bieli twarzy i miałam go bardzo długooo. 
Pojemność 15,5 g , cena ok 15zł ./ Kupię ponownie.


9. Tusz essence I love extreme - kupiłam go pod wpływem wizażu, tusz miał pogrubiać i faktycznie się sprawdził, jednakże ta duża szczoteczka mnie przeraziła.
Pojemność 12 ml, cena ok 15 zł. / Nie kupię ponownie.
10. Tusz maybelline the colossal volum express- moje KWC , po prostu uwielbiam w nim wszystko . Jak mogliście zauważyć juz zdążyłam się zabezpieczyć gdy była promocja w rossmannie. 
Pojemność 10,7 ml , cena ok 25 zł./ Kupię ponownie. 
12. Baza pod cienie do powiek, elf- kolejny moje KWC , od pierwszej chwili wiedziałam ze się polubimy, cienie trzymają sie bardzo długo i jest naprawdę wydajna. 
Pojemność 5 ml, cena ok 10zł/allegro , / Kupię ponownie.



To już wszystko. Używałyście któryś z tych produktów? Polecacie ?

7 grudnia 2012

Catrice, Sun Glow Matt Bronzing Powder

Od dawna szukałam idealnego bronzera, czy go znalazłam ?

Dzisiaj opowiem Wam kilka słów na temat bronzer który znalazł się w moich ulubieńcach Listopada. Mianowie mowa o matującym pudrze brązującym z catrice.
Od producenta:
Dla naturalnie wyglądającej świeżej cery. Miękka, kremowa tekstura pudru zapewnia uczucie gładkości na skórze, bardzo równomiernie się nakłada. Nadaje się do profesjonalnego konturowania twarzy. 
Dostęp - drogeria Natura / cena ok 18zł.
Zacznę od tego że bronzer możecie dostać w dwóch wersjach kolorystycznych :

- 010 - Light bronze
- 020  - Deep bronze


Ja posiadam wersję 020.Wydawało by się że powinien być dość ciemny , jednakże taki nie jest, przynajmniej ja spodziewałam się ciemniejszego odcienia.Stwarza efekt dość naturalny.

Skusiłam się na ten bronzer ponieważ chciałam "odpocząć" od bronzerka z essesnce. 
Puder nie posiada żadnych drobinek. Jest bardzo delikatny , przyjemnie i bez problemu konturuje się nim twarz. Trzyma się również dość długo, kilka godzin bez poprawek. Odcień dla mnie idealny, dość ciepły. Niestety aby uzyskać efekt trzeba nim troche pomachać na twarzy i można przesadzić niestety.  
Dla porównania przedstawiam bronzer essence kontra catrice.
Polecam serdecznie do przetestowania , dość dobry jak za tą cenę, jednakże ja nadal szukam swego ideału. 


29 listopada 2012

Under 20 Anti Acne.

Pamiętacie jak pokazywałam Wam zakupiony podkład U20 w Rossmannie ? Od samego początku byłam do niego bardzo dobrze nastawiona , a po przeczytaniu kilku recenzji musiałam go kupić.




Co mówi nam producent?
Innowacyjna formuła fluidu aksamitnie otula cerę grapefruitową świeżością. Niedoskonałości przestają być widoczne, a skóra staje się naturalnie gładka i matowa.
Skóra z niedoskonałościami (skłonność do niedoskonałości)
skutecznie maskuje niedoskonałości
matuje
nie zatyka porów.


Dostępny w 3 kolorach: naturalnym, piaskowym i beżowym.


Mam 21 lat ale zaryzykowałam się go użyć ;) Mój kolor 110.
Moja opinia :
- podkład zamknięty w bardzo ładnym opakowaniu.
- świetna pompka dozująca odpowiednia ilośc podkładu.
-bardzo lekki , delikatny
-bardzo dobrze rozprowadza się na skórze 
-średnio-kryjący
-przyjemny delikatny zapach
-nie tworzy maski
-nie zapycha 
- kolor wyrównuje się ze skórą
-matowi skórę na ok 6 h
-nie ściera się
-przystępna cena
Minus:
-mała gama kolorystyczna, wzięłam 110 , miał być najjaśniejszy a wcale taki nie jest.

Mimo wszystko U20 naprawdę się postarało. Jak za tę kwotę stworzyli naprawdę bardzo dobry podkład kryjący ale  nie dający efektu maski.
Zdj. z użyciem tego podkładu/ przy okazji możecie zobaczyć efekty rozjaśniania /


26 listopada 2012

Eyeliner wibo.

Eyeliner- mój codzienny kosmetyk bez którego raczej się nie rozstaje.  Ostatni zakup z Rossmanna  eyeliner w kolorze grafitu od wibo. 
Od producenta :

Eye-liner w żelu zapewni Ci piękny i perfekcyjny makijaż oka. Kosmetyk posiada gęstą konsystencję, co ułatwia wykonanie idealnej kreski za jednym pociągnięciem aplikatora. Szatynki i brunetki powinny sięgnąć po produkt w kolorze czarnym, natomiast blondynkom i rudowłosym zdecydowanie lepiej będzie użyć eye-linera w kolorze intrygującego brązu lub ciemnego granatu. Perfekcyjna kreska podkreśli głębie Twojego spojrzenia.

Moja opinia :
- ładne opakowanie + pędzelek
- ładny odcień 
- trwałość- trzyma się cały dzień
- dość gęsta konsystencja 
- nie odbija się na górnej powiece

Największy minus i to co go u mnie dyskwalifikuje :
-pigmentacja, nakładałam produkt na baze , bez bazy, a nadal jest bardzo mało widoczny, dopiero po nałożeniu 2 warstwy nieco lepiej widać. Niestety spodziewałam się nieco lepszego eyelinera.

Używałyście go? jak u Was się sprawdza?

19 listopada 2012

Paczuszka Wymiankowa ;)

Ostatnio zrobiłyśmy sobie razem z http://lifewithtwofaces.blogspot.com/  wymiankę kosmetyczną , dostałam na prawdę świetne kosmetyki !:) same zobaczcie :

Większość kosmetyków niedostępna w PL .

Dzis kilka słów na temat paletki cieni z alverde naturkosmetik. Nie są dostępne w PL.

Paletka posiada 4 cienie i pacynkę . Cienie napigmentowane dość dobrze ( jasne widać słabiej ). Cienie o konsystencji bardzo delikatnej powiedziałabym kremowej z łatwością się aplikują .

Ciesz się że miałam okazje wypróbować coś co nie jest dostepne w PL. Kolorki jak najbardziej moje , takie którymi moge na codzień się umalować. (światło niestety mi nie sprzyja )

pozdrawiam ;*

15 listopada 2012

Pharmaceris + make-up

Cześc piękne ;*

Dziś kilka słów na temat : Pharmaceris F, Fluid matujący z laktoflawiną SPF 20, nie mylcie , nie jest to ten silnie kryjący. Poszłam sobie do apteki aby poprosić o próbki , w sumie zależało mi na tym silnie kryjącym ale kobieta nie miała więc wzięłam ten drugi w odcieniu natural.
Od producenta :

Dostępny w 3 odcieniach: Ivory (kość słoniowa), Natural (naturalny) i Tanned (opalony).

Polecany do skóry normalnej, tłustej i mieszanej skłonnej do błyszczenia się i łojotoku w celu ukrycia jej niedoskonałości oraz zapewnienia efektu zmatowienia.

Fluid zapewnia efekt zmatowienia skóry i trwały 10 - godzinny makijaż. Zawiera kompleks współdziałających ze sobą składników długotrwale matujących i przywracających naturalną równowagę skóry nawet w warunkach stresowych. Unikalna kompozycja pigmentów doskonale wyrównuje koloryt skóry, maskuje niedoskonałości cery nie powodując efektu maski. Zawarta laktoflawina wpływa na zwiększenie energii komórkowej, stymuluje proces dogłębnej regeneracji i wygładzania skóry. Wzmacnia mechanizmy obronne skóry i sprawia, że jest mniej podatna na czynniki zewnętrze i podrażnienia. Lekka konsystencja fluidu opartego na technologii SoFTBase nie obciąża skóry oraz nie zatyka porów pozwalając jej oddychać. Zawartość fotostabilnych filtrów UVA i UVB zapewnia ochronę przed szkodliwymi skutkami promieniowania słonecznego. 
Preparat równomiernie rozprowadzić cienką warstwą na oczyszczonej skórze twarzy. Pozostawić do wchłonięcia.
Beztłuszczowy. Niekomedogenny. Ochrona przed UVA/UVB 




Kosmetyk wystarczył mi na 4 użycia, jest to 3,5 ml które możecie dostać w aptece za darmo. Kolorek 02 idealnie pasował do mojej karnacji i  zmatowił skórę jednakże nie trwało to tak długo jak pisze producent , ok 5 h w moim przypadku. Ładnie wyrównuje koloryt skóry jednakże jeśli macie większe problemy ze skórą , ten produkt nie zakryje ich . Skóra faktycznie wydaje się być wygładzona i fajnie że ma 20 SPF. Śmiało idzcie do apteki i próbujcie ;)
Myślę że będe sie kusić na wypróbowanie PHARMACERIS ale tego silnie kryjącego. A Wy używałyście go ? Jaka jest wasza opinia ?




A teraz coś innego. Każdy z nas posiada dwie strony siebie, jedna część chce być wesoła, pogodna, zabawna , uprzejma ale w każdym z nas siedzi ta druga strona , ciemna, dziwna , smutna , inna .  Przedstawiam makijaż który powstał w chwili wolnego czasu ( w sumie nadawał się na halloween)




Zgadzacie się s Tym że każdy ma dwie strony siebie ? Tą lepszą i gorszą?

9 listopada 2012

Kilka drobiazgów drogeryjnych.

Hej piękne ;*

Dziś podczas małych zakupów , kupiłam sobie kilka rzeczy .


WIBO 07. Myślę że po ostatniej recenzji nie muszę mówić dlaczego zakupiłam kolejny odcień;) Ta pomadka naprawdę bardzo przypadła mi do gustu i ta cena ! ;) , chciałam jeszcze jeden odcień ale niestety już go nie było.


Cienie w kremie essence, myślę że dość znane , mi jednak od jakiegoś czasu zaczeły chodzić po głowie. Myślałam sobie " hmmm w kremie , pewnie słaba pigmentacja i będą schodzić z powieki" , byłam w wielkim błędzie, gdy w końcu odważyłam się spróbować jestem bardzo zadowolona i na pewno nie zaprzestanę  na jednym odcieniu ;)

Korektor lovely. Ma za zadanie maskować przebarwienia i niedoskonałości skóry. Co o tym myślę?  Lekki korektor w fajnym opakowaniu z miłym pędzelkiem , jednakże wcale nie zakrywa wszelkiego rodzaje niedoskonałości skóry za to bardzo dobrze radzi sobie z sińcami pod oczami ;)

I na sam koniec pędzelek z essence, myślę że przedstawiac nie muszę  . Bardzo lubie ten kształt pędzelka, pędzli nigdy nie mało ;)



Używałyście któregoś z tych produktów?

6 listopada 2012

L'Oreal, True Match [Perfect Match]



Kilka osób prosiło o recenzję Podkładu z L'oreal , więc postaram się to zrobić. 
Zacznę od tego że ten podkład z L'oreal możecie zobaczyć w wersji true match czy perfect match , zależy gdzie został kupiony ale jest to ten sam podkład. Są trzy kategorie tego podkładu a mianowicie :
-W (1-8) (ciepły)
-N (1-8) (naturalny)
-C (1-8) (chłodny)
i każdy z nich posiada po 8 różnych odcieni , czyli ogólnie jest tych odcieni 24. 
Cena ok 50-60 zł.

Ja posiadam W4 

Co otrzymujemy?:
Podkład w ładnej, szklanej buteleczce z dozownikiem .
-Podkład jest bardzo lekki , w sam raz do codziennego makijażu
-bardzo dobrze utrzymuje się na buzi, nie ściera się.
-nie zatyka porów
-ma dobre krycie
-nie tworzy efektu maski
-bardzo dobrze rozprowadza się po twarzy
-ładnie stapia się ze skórą
-długo utrzymuje się na buzi

Jedyne co mogę mu zarzucić :
-konsystencję , ja nie lubię takich płynnych podkładów,  konsystencją mogę go porównać do 
podkładu z  maybelline affinitone, jednakże dla innych to może być plus.

i cena mogła by być nieco niższa ;)


Jak dla mnie jeden z lepszych podkładów jakich używałam . Na pewno kupie go ponownie ale w dalszym ciągu szukam i testuje inne bo po prostu to lubię ;)
+ wykończenie ( bronzer, makijaż oka i ust)



a Wy używałyście ten podkład? macie swój ulubiony ?