Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolorówka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolorówka. Pokaż wszystkie posty

20 stycznia 2015

Lipgloss & Rouge 2 in 1 - Róż i błyszczyk w jednym.


Nie jestem zwolenniczką błyszczyków, dużo bardziej wolę szminki. Ilosć błyszczyków w mojej toaletce można zliczyć na palcach ale dużą uwagę zwrócił u mnie Róż i błyszczyk 2in1 od Pierre Rene, mój odcień to 04 Moulin Rouge Windmill.
 



 
Lipgloss & Rouge 2in1 - Innowacyjny produkt do makijażu. Nadaj swoim policzkom dziewczęcej świeżości lub ustom kuszący kolor! 
 
Dostępnych jest 5 odcieni :
01 Delicate Raspberry
02 Intense Raspberry
03 Bloodsuckers kiss
04 Moulin Rouge Windmill.
05 Bull Red Rug
 
Cena - 14,99zł.
 
2 w 1 Błyszczyk-róż mieszczą się w zakręcanym pojemniczku, produkt należy wydobywać pędzelkiem, palcem również można ale na pewno trudniej nam będzie równomiernie nanieść go na usta czy policzki. W moim zastosowaniu produktu używam głównie do ust, choć latem myslę że będzie fajny również jako róż. Konsystencja kosmetyku zbita ale i lepka, z łatwością nabiera się go na pędzel a kolor jest bardzo intensywny. Niewielka ilość produktu daje zadowalający efekt. Mój odcień 04 to mieszanka różu i czerwieni, nakładając mniej produktu kolor wpada w róż, więcej - w czerwień. Kosmetyk nie wysusza moich ust, jest bardzo przyjemny ale również usta się nie lepią jak przy standardowych błyszczykach - czego osobiście nie znoszę. Produkt utrzymuje się na ustach około 4h czyli całkiem nie źle jak za taką cenę. Nałożony na policzki daje efekt świeżego i zdrowego looku.
 


 
Taką formę błyszczyku jestem w stanie polubić. Kolor bardzo fajny, nie za mocny ale też nie nudny.
 
Słyszeliście o tym produkcie?

12 stycznia 2015

Pierwsze nowości w 2015 r.

Zaczął się nowy rok to też poczyniłam pierwsze zakupy kosmetyczne. Postanowiłam zacząć zakupy od mojej wishlisty i produktów które najbardziej w chwili obecnej mi się przydadzą. Mam w zamiarze dość mocno trzymać się mojej wishlisty choć szczerze mówiąc jest też kilka produktów w zanadrzu które też mi się marzą, do tego dochodzą kosmetyki które się kończą i trzeba kupic nowe.
 
A więc pierwsze zakupy to - Bronzer Bahama Mama z The Balm nad którym długo się zastanawiałam, myślałam o bronzerze z MACa ale postanowiłam zacząć od tańszego produktu i nie żałuję. Zakupiłam również kilka pędzli z Hakuro - chyba moje najbardziej ulubione, chciałam kupić jakiś zestaw chociażby z RT ale wolałam sama dobrać te które najbardziej mi sa potrzebne. 
 


 
Przed zakupem bronzera Bahama Mama bałam się że będzie za ciemny ponieważ jestem teraz dość blada ale na szczęście bardzo fajnie się go stopniuje i niewielka ilość pozwala na uzyskanie odpowiedniego efektu.
Pędzle Hakuro które zakupiłam to nr. h55- z przeznaczeniem do pudru, h22 - do rozświetlacza, pozostałe do oczu h70, h74, h77,h78. Uwielbiam te pędzle ponieważ nigdy się nie zawiodłam, pierwsze pędzle Hakuro zakupiłam ok 3 lata temu i do tej pory są w bardzo dobrym stanie, wystarczy dobrze o nie dbać.
 
Poczyniłyście już pierwsze zakupy w 2015r. ?

29 grudnia 2014

Zamiennik od Maybelline szminki Candy Yum Yum z MAC.


Nie powinna dziwić żadnej z Was kolejna pomadka w mojej kolekcji i w dodatku w odcieniach różu. Jak zapewne wiecie w Douglas trwa promocja na pomadki MAC które można już kupić za 60zł, już miałam uczynić zakupy kiedy przypomniałam sobie o dawno czytanym artykule o zamienniku od Maybelline 902 Fuchsia Flash mojej wymarzonej Candy Yum Yum. Z racji że miałam zniżkę w super-pharm i udało mi się kupić pomadkę maybelline za całe 12,99zł postanowiłam zacisnąć zęby i odpuścić sobie pomadkę z MACa.  
 


 
Niestety nie mam pomadki z MACa aby zrobić porównanie ale odsyłam Was do tego linku <tutaj> gdzie macie porównanie, po za tym z łatwością w google znajdziecie inne porównania.
 
Pomadka Maybelline mieści się w solidnym, plastikowym opakowaniu. Bardzo dobrze rozprowadza się po ustach, ma wykończenie lekko satynowe co powoduje że usta są cały czas nawilżone. Kolor jest bardzo intensywny, jeden ruch daje widoczny efekt. Trwałość również zachwyca, u mnie to ok 6h. Często możecie ją kupić na promocjach w Rossmanie, Super-Pharm czy w Drogerii Natura.
 

 
 
Uwielbiam takie kolory. Regularna cena pomadki Maybelline to ok 26 zł, pomadka MAC 86 zł. Sami zdecydujcie którą wybieracie. Sylwester tuż-tuż warto może zaszaleć!?

20 grudnia 2014

Makijaż na święta.

Wigilia już za 5 dni! Święta to dla mnie czas spokoju, odpoczynku, radości, dlatego stawiam na bardzo ciepły makijaż, nie eksperymentuje wtedy z kolorami i wszystko staram się mieć stonowane. Przedstawiam Wam moja propozycję świątecznego makijażu.
 





 
Do makijażu użyłam :
Podkład Bourjois 123Perfect - nr53
korektor maybelline Instant Anti-Age Effekt- 20nude pisałam o nim <tutaj>
Puder kryolan transparentny tl11
Cienie Eye Studio Silk Glam z Maybelline New York - 20 coral Drama
Face Contour Kit Sleek Medium, pisałam o nim <tutaj>
Tusz Maybelline the Colossal Volum'Express
Eyeliner catrice, pisałam o nim <tutaj>
Paletka do brwi Catrice, pisałam o niej <tutaj>
Pomadka Maybelline 220 Lust For Blusch, pisałam o niej <tutaj>
 
Lubicie takie makijaże czy może będziecie szaleć?

10 grudnia 2014

Róż Bourjois 34 Rose D'or

Witajcie kochani! Jak strasznie się cieszę że wracam do "żywych", wczoraj wieczorem odebrałam lustrzankę z reklamacji i mam nadzieję że znowu się nie zepsuje, w ogóle to miałam strasznego pecha że akurat mój model się zepsuł i to po tak krótkim czasie. Koniec marudzenia, czujecie właściwie że jest grudzień? Bo ja ani troszeczkę. Dziś chcę Wam zaprezentować kolejny róż w mojej kolekcji od Bourjois, tym razem zdecydowałam się na bardzo słodki odcień 34 Rose D'or.
 

 

 
Małe, okrągłe opakowanie zawiera pięknie pachnący pojedynczy róż o delikatnej, jedwabistej konsystencji. Wypiekany w specjalnych piecach w bardzo wysokiej temperaturze. Dzięki temu jest trwały, ekonomiczny i bardzo łatwo się nakłada, nie zostawiając smug. Może być używany na sucho i na mokro. Staje się wtedy wielofunkcyjnym preparatem, który można stosować:
- na policzki, jako róż (na sucho),
- na powieki, jako cień (na sucho) oraz eyeliner (na mokro),
- na usta, jako pomadkę (na mokro).
Aplikowany na sucho daje delikatny makijaż, natomiast aplikowany na mokro daje makijaż wyraźny, lśniący i ultra-trwały. Dostępny w 3 rodzajach kolorów: matowy, satynowy i świetlisty i w szerokiej gamie kolorystycznej.
 
 
 
Róż od Bourjois mieści się w bardzo słodkim i uroczym opakowaniu, do tego bardzo solidnym. W środku znajduje się lustereczko oraz pędzelek do nakładania którego ja osobiście nie używam.  Róż jest po prostu nie do zdarcia! Używasz go i wcale nie widać by coś ubywało.
 
Ten odcień różu ma również akcenty świetliste.  Pozostawia subtelny efekt rozświetlenia na kościach policzkowych, cera wygląda na zdrową. Kolor myślę że idealny dla każdego i ogromnie się cieszę że skusiłam się na ten odcień, chociaż bałam się czy nie będzie za bardzo cukierkowy, ależ skąd!.
Jak wspomniałam już wyżej róż jest bardzo wydajny, mówię to na podstawie innego którego posiadam dość długo. Aplikacja różu jest bardzo łatwa choć zapewne są róże które nakładają się łatwiej, ponieważ ten jest wypiekany trzeba mocniej przycisnąć pędzel lub powtórzyć po prostu nakładanie, w zależności od efektu jaki chcemy uzyskać.
 
 

Osobiście przepadam za tym różem i na pewno skuszę się jeszcze na kolejny odcień.
Podoba Wam się ten róż? Może polecacie jakiś inny odcień?
 

25 listopada 2014

Rimmel, Lasting Finish Nude - Nowość

Hej. Obudziłam się a za oknem biało i na dodatek nie przestaje padać. Nie lubię zimy ale co za szczęście że nie muszę nigdzie wychodzić. Leniuchuje przed laptopem popijając gorącą herbatę i pisząc nowy post. Dzisiaj opowiem Wam kilka słów o nowym podkładzie jaki wpuściła na rynek marka Rimmel - Lasting Finish Nude 200 Soft Beige
 



Producent:
Lasting Finish Nude to długotrwały podkład, który zapewnia naturalny wygląd skóry nie obciążając jej. Podkład posiada lekką formułę, dzięki której cera wygląda świeżo i nieskazitelnie. Podkład bardzo dobrze dopasowuje się do cery, przez co łatwo się go rozprowadza. Innowacyjny efekt „elastycznej warstwy”, która pozostaje nienaruszona przez 25 godzin. Delikatna struktura fluidu z nawilżającym serum sprawia, że podkład jest prawie nieodczuwalny na twarzy.




Podkład Rimmel został zamknięty w prostym opakowaniu z zakrętką. Po otwarciu okazało się, że kolor jest praktycznie idealny dla mojego odcienia skóry. Podkład bez problemu nakłada się palcami lub pędzlem nie tworząc przy tym smug. Długo utrzymuje się na skórze, idąc do pracy nie martwię się poprawkami w ciągu dnia. Podkład jest bardzo lekki, w sam raz do codziennego makijażu. Produkt co najważniejsze nie zatyka porów, ma dobre krycie, wygląda bardzo naturalnie na buzi, nie tworzy efektu maski oraz ładnie stapia się z skórą.
Widziałam na zagranicznych blogach że ten produkt jest również w formie szklanej z pompką ale widocznie w Polsce na razie wpuszczają wersję tubki. Ogólnie produkt zrobiła na mnie dobre wrażenie i zapewne gdy będzie dostępny zakupie go ponownie.
Dostępny od stycznia w Rossmannie.
 
Podoba Wam się efekt? 


 

20 listopada 2014

Maybelline Instant Anti-Age Effekt - korektor pod oczy.

Chyba ciężko znaleźć idealny korektor pod oczy. Ja szukałam bardzo długo, od tych tańszych po te droższe i chyba znalazła taki który mnie zadowoli. Niestety mam dość spore sińce pod oczami, wyglądam jakbym była niewyspana a sypiam nawet po 12h gdy tylko mogę, dlatego korektor pod oczy jest dla mnie bardzo ważny. Dziś przedstawiam Wam mojego ulubieńca Maybelline Instant Anti-Age Effekt w odcieniu 20 Nude.




 
Korektor mieści się w niedużym sztyfcie o pojemności 6ml. Jak możecie zauważyć posiada bardzo ciekawy aplikator - gąbeczkę, dzięki której z łatwością nanosimy produkt pod oczy. Wydobycie korektora z opakowania polega na przekręceniu odrobinę opakowania, usłyszymy wtedy taki specyficzny dźwięk i korektor zostaje wydobyty, a dzięki dołączonej gąbeczce nie spływa po opakowaniu tylko pozostaje w niej, może to się wydawać niezbyt higieniczne ale nie zauważyłam żeby z czasem gąbeczka twardniała pod wpływem pozostawienia w niej produktu.
 
Korektor jest bardzo lekki i z łatwością się rozprowadza. Dzięki formule Anti-Age nie wchodzi nam w zmarszczki ani załamania skóry. Efekt to zakryte sińce i rozświetlone oko i właśnie na takim efekcie mi zależało. Mój odcień 20Nude nada się dla dziewczyn które używają podkładów w kolorach naturalny/beżowy.
Dostępny np. na allegro za ok. 13 zł
 
 
 
 Osobiście efekt bardzo mi się podoba a Wam?

15 listopada 2014

Moje mycie pędzli.

Cześć dziewczyny. Dziś sobota czyli nieco luźniejszy dzień i przeważnie wtedy biorę się za mycie części moich pędzli. Dlaczego części? Dlatego żeby mieć jakieś drugie na "zmianę" kiedy te pierwsze będą schnąć a ja będę musiała gdzieś wyjść i się umalować. Moje pędzle stoją na wierzchu toaletki to też dodatkowo usiadający kurz również przyczynia się do ich zabrudzenia a nikt nie lubi chyba brudnych pędzli ;)


Przeważnie do mycia pędzli używam szamponu jaki posiadam, czyli nie cuduję że muszę mieć jakiś specjalny do pędzli tylko biorę jaki mam a zawsze działa tak samo dobrze. 


Moje mycie pędzli polega na zwilżeniu wodą włosia pędzli a następnie naniesienie niewielkiej ilości szamponu na dłoń i ruchem okrężnym masować po dłoni a następnie spłukać wodą. 



Jeżeli widzę że nadal pędzel jest brudny powtarzam tą czynność. Staram się lać wodą tylko po włosiu, unikając oblewania rączki pędzla. Jeszcze nie zdarzyło mi się żeby jakiś pędzel mi się zepsuł. 



Po umyciu pędzli, delikatnie osuszam włosie papierowym ręcznikiem. 


Ostatnia czynność to ułożenie ich na papierowym ręczniku, chusteczkach czy też nawet papierze toaletowym w pozycji leżącej. Należy unikać stawiania pędzli pionowo gdyż woda z włosia może spłynąć na rączkę i spowodować odklejenie się włosia od pozostałej rączki jak wielu osobom się zdarzyło.  Po wyschnięciu pędzle są identyczne jak podczas ich zakupu, włosie pozostaje na miejscu. 

Myślę że moja metoda jest praktycznie taka sama jak pewnie Wasze, dodatkowo bardzo tania ;)


Przypominam o trwającym rozdaniu, dziś ostatni dzień zgłaszania ! KLIK

10 listopada 2014

Trio od Bell

Hej. Pogoda jest rewelacyjna że aż chce się żyć. Spaceruje i czuje się jakby wiosna szła. Dzisiaj chce Wam pokazać cienie z bell trio eyeshadow, trójkolorowe cienie do powiek, ja posiadam odcień 06.  Moje cienie składają się z dość ciepłych odcieni, myślę że idealna dla każdej z nas.







(cienie bez bazy) 
(niestety światło mi nie sprzyjało i nie udało mi się uchwycić dobrze kolorów na powiece, na środku powieki nie udało się uchwycić kolorku)


Cienie zamknięte w wygodnym plastikowym opakowaniu o konsystencji pudrowo - kremowej. Wewnątrz znajduje się pacynka której akurat ja nie lubie używać. Bardzo łatwo aplikuje się cienie na powiekę ze względu na kremową konsystencję. Kolory bardziej intensywne na dłoni niż na oku więc można je nosić także do dziennego makijażu. Cienie są dosyć trwałe i się nie osypują. Jak na trio są w całkiem przystępnej cenie ok.12zł, do wyboru mamy 6 różnych paletek. 

28 października 2014

Ulubieńcy Października

Nie chce się wierzyć ale małymi kroczkami Październik się kończy i zaraz zacznie Listopad. Nie przepadam za zimą i dlatego lekko się stresuje. Mam nadzieje że okres zimy będę sobie w jakiś sposób umilać aby przetrwać i przywitać jak najszybciej wiosnę. W tym miesiącu miałam lenia, nie miałam ochoty za bardzo testować jakiś nowości tylko skupiłam się na produktach które miałam od jakiegoś czasu, lecz potrzebowałam więcej tego czasu aby się przekonać co do nich. 




1. Odżywka PANTENE PRO-V - do włosów suchych i zniszczonych. Wiem że te odżywki mają wiele zwolenników i pzreciwników ale w moim przypadku jest to jedna z lepszych jakie miałam i taka do której zawsze wracam. Są różne rodzaje tych odżywek i każda moim zdaniem jest dobra ale zawsze wybieram te do włosów suchych czy zniszczonych. Po użyciu włosy nie puszą się, są gładkie i wyglądają na dużo zdrowsze. Wierzę że od wewnątrz również ich stan się poprawia. Zawsze jest u mnie w toaletce jedno opakowanie tej odżywki.

2. Mary-Lou Manizer theBalm - Pewnie nie jedną osobę zdziwi fakt ale nie była to miłość od pierwszego wejrzenia. Na samym początku pomyślałam dlaczego tyle szumu wokół tego rozświetlacza i dopiero teraz po kilku miesiącach rozumiem o co chodzi w fenomenie tego produktu. Nauczyłam z czasem się go używać i nie wyobrażam sobie teraz makijażu bez rozświetlacza. Mary-Lou trzyma się na buzi bardzo długo, do tego jest świetnie drobno zmielony i wygląda bardzo naturalnie.


3. La Roche-posay Hydreane Extra Riche, krem mocno nawilżający do cery bardzo wrażliwej -  idealny dla skóry suchej i bardzo suchej, czyli mojej. Przede wszystkim bardzo dobrze nawilża i łagodzi skórę. Szybko się wchłania, nie uczula, można stosować i rano i wieczór. Używany codziennie może przyzwyczaić naszą skórę i niestety efektu WOW nie będzie, dlatego używam tego kremu 2-3 razy w tygodniu na przemian z kremem olay i twarz jest cały czas bardzo dobrze nawilżona. 

4. ELF, Shimmering Facial Whip, Pink Lemonade - idealny jako rozświetlacz/róż w płynie. Bardzo delikatnie połyskuje, nie zrobimy sobie nim krzywdy, niewielka kropelka wystarczy do wykonania makijażu a zatem jest bardzo wydajny. Jest kilka kolorków do wyboru. Ze względu na kolor można go użyć jako błyszczyk do ust lub cień do powiek. Nałożony na podkład i puder nie tworzy grudek i bardzo dobrze się rozprowadza. Trzyma się również długo na buzi, ok 8h.



5. Jahnsons baby, łagodna oliwka - produkt stworzony dla skóry noworodków ale moja skóra jest dość mocno sucha więc skusiłam się na ten produkt. Oliwka jest bardzo delikatnie, idealnie natłuszcza/ nawilża moją skórę, troszkę długo się wchłania ale w kontakcie z ubraniem nie tworzy plam. Czuję znaczną różnicę w gładkości mojej skóry.

6. Pomadki w kredce, Bell Creamy&Shiny 04 oraz Rimmel Lasting Finish Colour Rush 710 Drive me Nude - Pomadka z Bell bardzo kremowa o zabarwieniu różowym idealnie rozprowadza się na ustach. Przy aplikacji pachnie jak dla mnie kiślem truskawkowym. Bez żadnych drobinek ale pozostawia usta z efektem rozświetlenia. Bardzo dobrze nawilża, nie ma mowy o przesuszeniu.
Pomadka z Rimmel - na początku mnie przeraził kolor wydawał mi się brazowy jednakże po aplikacji na usta efekt jest bardziej nude. Nieco bardziej tępa niż Bell,  nie pozostawia blasku na ustach lecz matt. Utrzymuje się również bardzo dobrze.


7. ArgarOil - olejek arganowy do włosów przede wszystkim suchych i zniszczonych. Na samym początku stosowałam go zaraz po wysuszeniu włosów na same końce jednakże dopiero po jakimś czasie wpadłam na pomysł by używać go na mokrych jeszcze włosach i to był strzał w dziesiątkę. Włosy nawilzone, wygładzone i duzo bardziej miękkie. Bardzo ładnie pachnie i nadaje włosom blasku. Jak widzicie buteleczka już mi się kończy ale następna czeka w gotowości.


8. Tusz do rzęs Wibo, Boom Boom - dostałam go kiedyś od Rossmanna w ramach programu nowości. Maskara Wibo Boom Boom posiada dość sporą silikonową szczoteczkę która ma za zadanie nadać naszym rzęsom objętości. Po pierwszym użyciu zdecydowanie wiedziałam że będzie jedną z ulubionych maskar. Szczoteczka wyjmuje troszkę za dużo tuszu więc trzeba uważać by nie przesadzić. Jeden ruch szczoteczką nadaje mocno wyraziste spojrzenie, dwa ruchy nadają efekt sztucznych rzęs. Jedyny mankament do którego mogę się przyczepić to posklejane rzęsy, niestety ale gdy jest za dużo tego tuszu na rzęsach brzydko się sklejają, wtedy z pomocą przybywa mi grzebyk i w mig je rozczesuje, pozostawiając mocno widoczny efekt. Tusz mnie nie podrażnił ani nie uczulił.


9. Podkład Loreal True Match- ulubieniec przez cały czas na przemian z Bourjois. Moim zdaniem najlepszy drogeryjny podkład. Bardzo duża gama kolorystyczna, ja posiadam N4 i W3, obecnie używam W3 i wydaje mi się że podkład z serii W bardziej pasują do koloru mojej skóry. Idealne rozprowadzenie i krycie, maskuje bardzo dobrze trądzik i inne przebarwienia skóry. Każda kobieta powinna mieć ten podkład. 

Używałyście któregoś z tych produktów?