Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja. Pokaż wszystkie posty

15 grudnia 2014

Oillan Balance Hydro-Aktywny krem do twarzy i hydro-aktywny żel pod oczy.

Zauważyłam że najwięcej postów poświęcam kolorówce ale to wszystko z racji tego że ją po prostu uwielbiam. Na odmianę dziś chcę Wam troszkę poopowiadać o kremie do twarzy Oillan Balance Hydro-Aktywny krem do twarzy i hydro-aktywny żel pod oczy . Krem i żel są to dwa produkty które zawsze używam wieczorem, na oczyszczoną twarz nakładam najpierw krem a później żel.
 
 
 

 
Producent o kremie:
Krem długotrwale nawilża oraz wygładza suchą, odwodnioną i wrażliwą skórę. Kwas hialuronowy wiążąc wodę w głębszych warstwach skóry, przywraca odpowiedni poziom nawilżenia. Olej z ogórecznika lekarskiego intensywnie odżywia skórę, przywracając jej elastyczność i gładkość. Mało shea odbudowuje barierę hydrolipidową naskórka, wzmacniając naturalny system ochronny skóry. Witamina E neutralizuje działanie wolnych rodników, chroniąc skórę przed przedwczesnym jej starzeniem. D - pantenol łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia.
 
Producent o żelu:
Żel optymalnie nawilża oraz uelastycznia suchą, odwodnioną i wrażliwą skórę wokół oczu. Kwas hialuronowy wiążąc wodę w naskórku utrzymuje prawidłowy poziom nawilżenia skóry, chroniąc ją przed przesuszeniem. Kompleks Eyeliss uelastycznia, wygładza zmarszczki i poprawia mikrokrążenie, niwelując cienie i obrzęki pod oczami. Alantoina łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia.



O kremie:
Krem zamknięty w bardzo wygodnej tubce. Przeznaczony do cery suchej, odwodnionej i wrażliwej - czyli idealnie dla mnie. Produkt bardzo łatwo nanosi się na twarz i równie szybko się wchłania, pozostawiając uczucie wygładzonej i nawilżonej skóry. Nienawidzę uczucia "ściągniętej skóry" po jej umyciu, mam wrażenie że po zastosowaniu kremu cera jest wyraźnie miękka i nawilżona. Krem jest bardzo lekki więc nie zapycha porów i niweluje zaskórniki. Przy używaniu kremu nie wyczuwam żadnego zapachu.
 
Cena: 21zł/50ml
 
 
o Żelu:
Żel pod oczy zamknięty w wygodnej tubce o konsystencji żelu. Mimo młodego wieku myślę że warto używać taki właśnie żel ponieważ skóra wokół oczu jest bardzo cienka i delikatna i wymaga innej pielęgnacji. Po nałożeniu żelu czuć chwilowy chłód. Żel szybko się wchłania, na samym początku czuć troszkę naciągnięcie skóry ale chwilę później skóra staje się bardzo gładka i miękka.
Żel tak samo jak krem jest bez zapachu, nie uczulił mnie ani nie wywołał żadnych alergii.
 
Cena: 16zł/15ml
 
Zarówno krem jak i żel są przeznaczone do cery suchej, odwodnionej i wrażliwej, czyli po prostu dla mnie, świetnie się sprawdzają. Jeśli macie taką samą cerę serdecznie polecam gdyż nie są drogie.

28 października 2014

Ulubieńcy Października

Nie chce się wierzyć ale małymi kroczkami Październik się kończy i zaraz zacznie Listopad. Nie przepadam za zimą i dlatego lekko się stresuje. Mam nadzieje że okres zimy będę sobie w jakiś sposób umilać aby przetrwać i przywitać jak najszybciej wiosnę. W tym miesiącu miałam lenia, nie miałam ochoty za bardzo testować jakiś nowości tylko skupiłam się na produktach które miałam od jakiegoś czasu, lecz potrzebowałam więcej tego czasu aby się przekonać co do nich. 




1. Odżywka PANTENE PRO-V - do włosów suchych i zniszczonych. Wiem że te odżywki mają wiele zwolenników i pzreciwników ale w moim przypadku jest to jedna z lepszych jakie miałam i taka do której zawsze wracam. Są różne rodzaje tych odżywek i każda moim zdaniem jest dobra ale zawsze wybieram te do włosów suchych czy zniszczonych. Po użyciu włosy nie puszą się, są gładkie i wyglądają na dużo zdrowsze. Wierzę że od wewnątrz również ich stan się poprawia. Zawsze jest u mnie w toaletce jedno opakowanie tej odżywki.

2. Mary-Lou Manizer theBalm - Pewnie nie jedną osobę zdziwi fakt ale nie była to miłość od pierwszego wejrzenia. Na samym początku pomyślałam dlaczego tyle szumu wokół tego rozświetlacza i dopiero teraz po kilku miesiącach rozumiem o co chodzi w fenomenie tego produktu. Nauczyłam z czasem się go używać i nie wyobrażam sobie teraz makijażu bez rozświetlacza. Mary-Lou trzyma się na buzi bardzo długo, do tego jest świetnie drobno zmielony i wygląda bardzo naturalnie.


3. La Roche-posay Hydreane Extra Riche, krem mocno nawilżający do cery bardzo wrażliwej -  idealny dla skóry suchej i bardzo suchej, czyli mojej. Przede wszystkim bardzo dobrze nawilża i łagodzi skórę. Szybko się wchłania, nie uczula, można stosować i rano i wieczór. Używany codziennie może przyzwyczaić naszą skórę i niestety efektu WOW nie będzie, dlatego używam tego kremu 2-3 razy w tygodniu na przemian z kremem olay i twarz jest cały czas bardzo dobrze nawilżona. 

4. ELF, Shimmering Facial Whip, Pink Lemonade - idealny jako rozświetlacz/róż w płynie. Bardzo delikatnie połyskuje, nie zrobimy sobie nim krzywdy, niewielka kropelka wystarczy do wykonania makijażu a zatem jest bardzo wydajny. Jest kilka kolorków do wyboru. Ze względu na kolor można go użyć jako błyszczyk do ust lub cień do powiek. Nałożony na podkład i puder nie tworzy grudek i bardzo dobrze się rozprowadza. Trzyma się również długo na buzi, ok 8h.



5. Jahnsons baby, łagodna oliwka - produkt stworzony dla skóry noworodków ale moja skóra jest dość mocno sucha więc skusiłam się na ten produkt. Oliwka jest bardzo delikatnie, idealnie natłuszcza/ nawilża moją skórę, troszkę długo się wchłania ale w kontakcie z ubraniem nie tworzy plam. Czuję znaczną różnicę w gładkości mojej skóry.

6. Pomadki w kredce, Bell Creamy&Shiny 04 oraz Rimmel Lasting Finish Colour Rush 710 Drive me Nude - Pomadka z Bell bardzo kremowa o zabarwieniu różowym idealnie rozprowadza się na ustach. Przy aplikacji pachnie jak dla mnie kiślem truskawkowym. Bez żadnych drobinek ale pozostawia usta z efektem rozświetlenia. Bardzo dobrze nawilża, nie ma mowy o przesuszeniu.
Pomadka z Rimmel - na początku mnie przeraził kolor wydawał mi się brazowy jednakże po aplikacji na usta efekt jest bardziej nude. Nieco bardziej tępa niż Bell,  nie pozostawia blasku na ustach lecz matt. Utrzymuje się również bardzo dobrze.


7. ArgarOil - olejek arganowy do włosów przede wszystkim suchych i zniszczonych. Na samym początku stosowałam go zaraz po wysuszeniu włosów na same końce jednakże dopiero po jakimś czasie wpadłam na pomysł by używać go na mokrych jeszcze włosach i to był strzał w dziesiątkę. Włosy nawilzone, wygładzone i duzo bardziej miękkie. Bardzo ładnie pachnie i nadaje włosom blasku. Jak widzicie buteleczka już mi się kończy ale następna czeka w gotowości.


8. Tusz do rzęs Wibo, Boom Boom - dostałam go kiedyś od Rossmanna w ramach programu nowości. Maskara Wibo Boom Boom posiada dość sporą silikonową szczoteczkę która ma za zadanie nadać naszym rzęsom objętości. Po pierwszym użyciu zdecydowanie wiedziałam że będzie jedną z ulubionych maskar. Szczoteczka wyjmuje troszkę za dużo tuszu więc trzeba uważać by nie przesadzić. Jeden ruch szczoteczką nadaje mocno wyraziste spojrzenie, dwa ruchy nadają efekt sztucznych rzęs. Jedyny mankament do którego mogę się przyczepić to posklejane rzęsy, niestety ale gdy jest za dużo tego tuszu na rzęsach brzydko się sklejają, wtedy z pomocą przybywa mi grzebyk i w mig je rozczesuje, pozostawiając mocno widoczny efekt. Tusz mnie nie podrażnił ani nie uczulił.


9. Podkład Loreal True Match- ulubieniec przez cały czas na przemian z Bourjois. Moim zdaniem najlepszy drogeryjny podkład. Bardzo duża gama kolorystyczna, ja posiadam N4 i W3, obecnie używam W3 i wydaje mi się że podkład z serii W bardziej pasują do koloru mojej skóry. Idealne rozprowadzenie i krycie, maskuje bardzo dobrze trądzik i inne przebarwienia skóry. Każda kobieta powinna mieć ten podkład. 

Używałyście któregoś z tych produktów?

4 października 2014

Ulubieńcy września, top 10.

Witajcie. Spóźniłam się troszkę z tymi ulubieńcami ale postanowiłam mimo to podzielić się z Wami moimi faworytami z tego miesiąca. Ostatnio jestem zagoniona swoimi sprawami prywatnymi ale myślę że za jakiś czas podzielę się z Wami nimi. 


1. Vaseline, Intensive Care, balsam do ciała w spray'u, Cocoa Radiant - balsam do ciała w spray'u bardzo wygodny w aplikacji, pozostawia skórę dobrze nawilżoną, szybko się wchłania i przede wszystkim aplikacja jest banalnie prosta i szybka. Więcej tym produkcie w tym linku <tutaj>

2. Marion, ultralekka odżywka z olejkiem arganowym dla każdego rodzaju włosów, szczególnie suchych i zniszczonych - jest to odżywka bez spłukiwania, ja używam jej na mokre włosy, spryskuję same końce dzięki temu regeneruje je od wewnątrz, wzmacniam i nawilżam. Włosy są zdrowe i się błyszczą. 

3. Alterra Emulsja oczyszczająca do skóry bardzo suchej - zawsze szukam produktów co cery suchej gdyż moja jest dość mocno wysuszona. Konsystencja tego produktu jest troszkę zbliżona do kremu ale bardziej wodnistego. Bardzo łagodny dla skóry, dorzę ją oczyszcza, nie podrażnia, nie zawiera silikonów ani parafiny. Idealny produkt do cery suchej. 

4. Lakiery hybrydowe - od niedawna zaczęłam się nimi "bawić". Semilac kupiłam baze i top gdyż wydaje mi się że to najważniejsze 2 produkty aby lakiery długo się utrzymywały, poskąpiłam na lakierach kolorowych i kupiłam te najtańsze na allegro po ok 3,59zł ale w połączeniu z dobrą bazą i topem nie mogę narzekać. Lakiery trzymają się mi 3 tygodnie więc jestem zachwycona. 

5. Podkład Loreal True mach - jest to podkład do którego zawsze powracam i zawsze mam go w kosmetyczce, lekka konsystencja a mimo to świetne krycie. Duża gama kolorystyczna, każdy znajdzie coś dla siebie. Na mojej buzi dobrze się trzyma, wygładza nierówności nadając świeży i promienny wygląd. 

6. Pędzel Real Techniques - pędzel do podkładu. Naoglądałam się go w wielu filmikach dziewczyn na YT więc nie mogłam się jemu oprzeć . Już wiem dlaczego tak wiele osób go chwali, miękkie włosie świetnie rozprowadza podkład bez pozostawienia jakichkolwiek smug. W połączeniu z Loreal to idealne duo. 

7. Błyszczyk do ust MIYO Big Bang 07 sheriff's daughter - uwielbiam tą serię błyszczyków MIYO, mam 2 kolory. Kolory są niesamowicie intensywne, bardzo dobrze kryje, nie wysusza ust. Pokazywałam inny odcień w tym poście <tutaj>

8. Woda toaletowa D&G Light Blue - bardzo delikatny zapach, świeży. Powiem szczerze że sam zapach w szczególności nie jest jakiś nadzwyczajny, jest to taki mój bezpieczny zapach. Używam go gdy nie wiem czym się psiknąć. Kojarzy mi się z wakacjami. Byłby idealny gdyby nie to że to woda toaletowa czyli specjalnie długo się nie utrzymują.  

9. Eyeliner w pisaku pierre rene - miałam już etap na eyelinery w żelu, potem na eyelinery płynne a ostatnim czasem chciałam wypróbować w pisaku i padło własnie na ten. Dzięki temu eyelinerowi można wykonać bardzo precyzyjną kreskę, cienką, grubą, wszystkie wychodzą świetnie. Nie wiem jeszcze jak z jego wydajności ponieważ stosuję go od ponad miesiąca ale na razie nie mam zastrzeżeń. 

10. Róż catrice 050 Apricot smoothie - jest to połączenie dwóch odcieni, pomarańczowy/brzoskwiniowy z koralowym. Długo leżał odrzucony na bok, najczęściej sięgałam po te naprawde różowe, ostatnio przypomniałam sobie o nim i tak od nowa zakochałam się w tym kolorku, w połączeniu tworzy bardzo subtelny odcień brzoskwini, nie można sobie nim zrobić krzywdy, nadaje cieplejszy ton na buzi. 

Używałyście któregoś z tych produktów?

13 września 2014

Vaseline, Intensive Care, balsam do ciała w spray'u, Cocoa Radiant,

Balsamu do ciała używa chyba każda z nas, na ogół wyciskanego lub w formie masełka. Czy miałyście już styczność z balsamem w spray'u? Dzięki Rossmannowi jakiś czas temu już miałam okazję wypróbować właśnie taki balsam  Vaseline, Intensive Care, balsam do ciała w spray'u, Cocoa Radiant,


Opis produktu:

Nawilżający balsam do ciała w sprayu Cocoa Radiant nawilża i wchłania się błyskawicznie. Natychmiast pozostawia skórę miękką, nie pozostawia uczucia tłustości i lepkości. Dozuje się równomiernym strumieniem.

Skład:

Aqua, Isopropyl Myristate, Glycerin, Dimethicone, Sorbitan Isostearate, Theobroma Cacao Seed Butter, Tapioca Starch, Dihydroxypropyltrimonium Chloride, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Stearic Acid, Sodium Hydroxide, Carbomer, Xanthan Gum, Ammonium Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer, Disodium EDTA, Pentasodium Pentetate, Parfum, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, Benzyl Alcohol, Benzyl Benzoate, Coumarin, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Limonene.



Dostępność - Rossmann
Cena - 25,49 zł
Pojemność - 190 ml 


Balsam do ciała w spray'u to coś o czym marzyłam od dawna. Na początku zmyliło mnie opakowanie i byłam przekonana że jest to samoopalacz w spray'u a okazało się że to balsam o zapachu kakao. Idealny produkt dla osób z szybkim trybem życia, nie mającym czasu na smarowanie się innymi balsamami i czekanie aż się wchłoną. Balsamu używam zaraz po kąpieli, jedno kliknięcie i czujemy bryzę niesioną na nasze ciało, kilka ruchów ręką i możemy się cieszyć gładką, nawilżoną i pachnącą skórą. Jest to produkt idealny dla mnie.

26 czerwca 2014

Program Nowośći - Rossmann

Hej. Dziś chcę Wam pokazać co dostałam od drogerii Rossmann w ramach ich programu nowości. Jakiś czas temu dostałam e-maila z wiadomością abym wybrała sobie zestaw do przetestowania, program ruszył już w tamtym roku więc pomyślałam kolejna jakaś reklama i olałam tą wiadomość, 2 dni później dostałam znowu e-maila z  informacją że zestawów jest coraz mniej i żebym sobie coś wybrała i wtedy coś mnie podkusiło i weszłam na stronę rossmanna. Zestawów zostało już niedużo i byłam zła na siebie że zrobiłam to tak późno ale mimo woli znalazłam zestaw który mnie zainteresował i wybrałam go sobie, zaznaczyłam gdzie chce odebrać i gotowe. 3 dni później odebrałam paczkę i pokażę Wam co się w niej znalazło. 





W pudełku znalazły się Nowości Rossmanna dostępne od sierpnia:
1. Woolite Extra care dark - płyn do ciemnych ubrań powędrował do teściowej.
2. Cillit Bag - żel do toalety również powędrował do teściowej  
3. Gillette Fusion Proglide Styler - maszynka do golenia powędrowała do męża, był wniebowzięty.
4. Tołpa Botanic, biała wierzba - witalizujący szampon normalizujący.
5. Tołpa Botanic, biała wierzba - głęboko oczyszczający szampon-maska normalizujący
6. Eveline Cosmetics Spa Professional Argan&Vanilla - masło do ciała.
7. AA Balsam do golenia 2w1 - odżywienie i nawilżenie.
8. Kiwi Shoe Passion - chroni stopy przed uciskiem i otarciem, pozostawia stopy świeże i suche.

Szczerze mówiąc trochę mi przykro że nie było już zestawu z samymi kosmetykami i to kolorowymi ale z drugiej strony fajnie że sprawiłam przyjemność również innym osobom. W najbliższym czasie zabieram się za testowanie. 

Któraś z Was również załapała się choć na jedno pudełko z zestawu nowości rossmanna ?

31 maja 2014

Ulubieńcy Maja.

Nie wiem czy Wam również ale mi tak szybko przeleciał miesiąc maj że sama w to nie wierzę że już się kończy. Jutro już będę miesiąc po ślubie, obiecałam że pokaże Wam moją suknie i zdjęcia to też zrobię oraz opiszę dokładnie jak wyglądały przygotowania ale dziś przypomniałam sobie że jest ostatni a więc czas na ulubieńców miesiąca Maj. 





1. Masełko do ciała Mango The Body Shop - rewelacyjne masełko do ciała. Gęste, wydajne pozostawia skórę bardzo miłą i gładką w dotyku do tego ten śliczny zapach mango po prostu cudowności! Chętnie wypróbuje jeszcze inne masełka the body shop.

2. CHI Total Protect - produkt chroniący włosy  przed szkodliwym działaniem promieni ultrafioletowych, wysokich temperatur i chloru. Po podcięciu włosów szczególną uwagę poświęcam własnie nim, prostuję włosy praktycznie codziennie i widzę różnicę gdy stosuje CHI nie mam tylu połamanych włosów podczas prostowania oraz są dużo gładsze w dotyku.

3. Krem La Roche-Posay hydreane extra riche - po prostu ukojenie dla mojej skóry, buzia gładziutka i nawilżona, pachnie bardzo delikatnie szkoda tylko że jest taki drogi a tubka nieduża. 

4. Puder brązujący W7 Honolulu - myślę że produkt bardzo znany, ulubiony, dla mnie nawet lepszy niż czekoladka z bourjois, bez drobinek, idealny odcień, śliczne opakowanie, bardzo wydajny, ładnie się rozprowadza. 

5. Róż do policzków Bourjois 16 Rose Coup De Foudre - zacznę od tego że nie mam pojęcia kiedy wykończę ten róż, jest bardzo wydajny, jedno dotknięcie i więcej nam nie trzeba. Kolorek wydaje mi się być dość uniwersalny, pasujący każdemu, bez nachalnych drobinek. W środku opakowania jest lustereczko co czasem może sie przydać. 

6. Pomadka Wibo Eliksir 07 - tej pomadki przedstawiać nie muszę, mam 4 odcienie i wszystkie uwielbiam ale w tym okresie najchętniej sięgałam po odcien właśnie 07 - jaskrawy róż który zawsze ożywił twarz. Pomadka świetnie nawilża, jest długotrwała, kolorki są śliczne i jest niedroga, same plusy.

7. Revlon Just Bitten Kissable - pomadka w kredce, pigmentacja i długotrwałość rewelacyjna. Wygodna w stosowaniu. Kolor daje po oczach idealny na lato, ja lubiłam wytuszować same rzęsy i nałożyć właśnie tą pomadkę. Dodatkowo na allegro można ją już mieć za ok 13zł.

8. Lakiery do paznokci Sally Hanses Xtreme wear - moje ulubione lakiery do paznokci. Teraz najbardziej lubiłam nosić odcień 320 Fuchsia Power oraz 405 Coral Reef. Lakiery te trzymają mi się najdłużej ze wszystkich lakierów jakie próbowałam, kolory również żywe i jaskrawe takie jakie lubię najbardziej.  Kupuję zawsze gdy są na przecenie po ok 10zł. 

Znacie któryś z tych produktów? Lubicie?

26 maja 2014

Nowości kosmetyczne miesiąca Maj.

Maj się jeszcze nie skończył ale nie mam zamiaru jak na razie nic kupować. Zewsząd promocje kusiły i nadal kuszą ale już odpuszczam wystarczy to co mam. Plan na najbliższy czas to zużywać i jeszcze raz zużywać. 


Patrząc na to zdjęcie nie uważam że jest tego dużo bo bywało więcej ale patrząc na to plus to co mam to już robi się tłoczno. Kiedyś cieszyły mnie duże ilości kosmetyków w sumie nadal mnie cieszą ale chce przystopować troszkę i zbierać $ na droższe kosmetyki na które mam ochotę już dłuższy czas. 


1. Podkład Bourjois Healthy Mix odcień 54 Beige - kupiłam go ponieważ miałam jego starsza wersję która już mi się skończyła a jak każda z Was wie było w rossmannie -49% to bardzo mi się opłacało. Podkład jest bardzo w porządku jednakże starsza wersja jest o niebo lepsza i mam nadzieję że jeszcze ją gdzieś dopadnę. 

2. Podkład U20 odcień 02 Naturalny - powróciłam do niego po nieco dłuższym rozstaniu, jednak jest to jeden z tańszych i bardzo dobrze kryjących produktów. Pisałam już o nim <tutaj>

3. Podkład Rimmel Stay Matte odcień 201 Classic Beige - kupiłam go wyłącznie dlatego że naczytałam się na blogach że jest bardzo dobry. Sądziłam że jest on bardziej jak BB krem jednak miło sie pomyliłam bo całkiem przypadł mi do gustu ale jeszcze recenzja bedzie.

4. Puder Brązujący Bourjois nr 52 - moje największe rozczarowanie. Czekoladka pachnie wspaniale, pewnie tak samo wyglada na buzi, choć nie mam zbyt ciemnej karnacji to jednak u mnie wcale nie widac tego bronzera na twarzy, może zimą gdy byłabym bladsza bardziej byłby widoczny jednakże teraz chyba zdecyduje się go sprzedać.

5. Pędzel do podkładu - gąbeczka essence - skusiłam się na niego w hebe, po prostu wpadł mi w oko takie moje wytłumaczenie. Pochodzi z limitowanej edycji, użyłam jak na razie raz i zapowiada się przyjemnie ale jeszcze nie wiem jak z praniem. 


6. Maybelline Color Tattoo odcień 55 Immortal Charcoal - kolejny już mój cień w kremie z maybelline, po prostu podbiły moje serce i nie mogłam się oprzeć, chciałam jeszcze jakieś inne sensowne odcienie ale w asortymencie polskim niestety nie ma ich wiele.

7. Pomadka Rimmel Kate odcień 20 - kolejna pięćdziesiąta któraś pomadka w mojej kolekcji, po prostu je kocham a ten odcień genialny na lato, mocny róż wpadający w oko.

8. Pomadki w kredce Lovely Color Wear nr.1 i nr.3 - pisałam o nich post wcześniej <tutaj>, bardzo tanie i fajne pomadki i na co dzień i na wieczór.
  
9. Rimmel 60 seconds 853 Pillow Talk - piekny odcień błękitu, pastelowy idealny na wiosnę.

10. Lakier Life odcień 01 - zakupiony do pary z odcieniem lakieru rimmel, daje piękny efekt na pazurkach.


11. Mleczko oczyszczające Nivea - bardzo lubie to mleczko, dobrze oczyszcza, tanie i wydajne. Wracam do niego po raz drugi.

12. Dairy Fun milky bath bombs - po prostu rewelacyjne, kocham je! Pachną wspaniale, cała łazienka później pachnie nimi, przez jakiś czas można leżeć w wannie i czuć się jak królowa.

13. Odzywka do włosów Pantene Prov Odnowa Nawilżenia - Bardzo lubie odzywki i szampony marki Pantene Prov zawsze po jakiejś przerwie do nich wracam i zawsze są niezawodne.   

14. Garnier czysta skóra active peelin brusher spot control - kolejny produkt do którego wróciłam, bardzo fajna i przyjemna szczotka po której twarz pozostaje wygładzona. Kupiona dzięki kuponom rabatowym -40%.

15. Garnier Czysta skóra 3 w 1 - produkt do którego ciągle wracam, czyli zawsze u mnie jest. Używam go czasem jako żel do mycia a czasem jako maseczka. Moja skóra bardzo się z nim polubiła.


a Wy dużo kupiłyście w tym miesiącu ?

20 stycznia 2014

CHI - czyli jak chronię swoje włosy przed wysoka temperaturą.

Strasznie się cieszę że dzisiaj mam dzień wolny od pracy, bardzo potrzebowałam odpocząć i się zregenerować. Praktycznie codziennie myje włosy lub co drugi dzień i nie dlatego że mam problemy z przetłuszczaniem ale po prostu lubię czuć świeżość na głowie. Mycie to także suszenie i w moim przypadku prostowanie włosów dlatego ochrona ich przed wysoką temperaturą jest bardzo ważna, chcę Wam przedstawić produkt który otrzymałam od ambasadapiekna a jest nim CHI Total Protect. 


Od producenta:
CHI Total Protect to lekki preparat bez spłukiwania, który przepięknie pachnąc, równie doskonale działa i otuli Twoje włosy solidną ochroną przed szkodliwym działaniem temperatury, UV i chloru.
Naturalny jedwab i witamina E zawarte w formule nawilżają i energetyzują włosy chroniąc je jednocześnie przed blaknięciem koloru.
Ekstrakty z mięty pieprzowej, szałwii, rumianku, lawendy oraz z żywokostu lekarskiego to potężny fitoodżywczy i silnie regenerujący zestaw naturalnych składników o właściwościach leczniczych, który skutecznie zapobiega łamliwości i przesuszeniu włosów.
Efektem stosowania są zdrowe i lśniące naturalnym blaskiem włosy.
Produkt o delikatnej konsystencji i pięknym zapachu.
Nie natłuszcza włosów i ich nie obciąża.


Produkt znajduje się w bardzo poręcznej buteleczce mieszczącej 177 ml. Zawiera bardzo wygodny dozownik dzięki któremu wydostajemy tyle ile chcemy produktu. 
Konsystencja również bardzo na plus, dość gęsta.
Kosmetyku używam zaraz po umyciu włosów, na wilgotne lecz osuszone ręcznikiem włosy nakładam niewielka ilość ok 2 pompki  głównie na końcówki włosów, suszę i prostuję jak to robię na ogół.
Powiem szczerze że miałam iść do fryzjera podciąć włosy bo moje końcówki nie wyglądają najlepiej ale się powstrzymałam i dałam szansę temu produktowi. Okazał sie bardzo przyjemny w użytkowaniu i czuję że końcówki włosów wyglądają znacznie lepiej i dlatego wstrzymałam się z podcięciem przed weselem. 
Produkt sie sprawił że "opadła mi szczena" ale wydaje mi się że w znacznym stopniu poprawił kondycję moich włosów zwłaszcza przy tak częstym prostowaniu.

Produktu używam przy każdym myciu od ponad miesiąca.



Produkt dobrze chroniący przed wysoką temperaturą, promieniami UV i chlorem z basenu.
Dostępność - <tutaj>
Cena - ok. 40 zł


Jak na tak częste mycie, suszenie i prostowanie jestem zadowolona z kondycji moich włosów. 


Macie skuteczny produkt chroniący Wasze włosy przed wysoką temperaturą?

10 stycznia 2014

Maseczka antystresowa - Oriental therapy

W dzisiejszym świecie każdy chyba żyje w stresie, czy to praca, szkoła, życie prywatne ciągle coś się dzieje więc czemu nie pozwolić sobie na maseczkę antystresową? Czy działa, jak działa słów kilka. 




Według producenta:
Wyciąg z grzybów migdałowych jest bogaty w minerały,włókna i aminokwasy,nawilża i relaksuje wrażliwą skórę.Wyciąg z soplówki jeżowatej zawiera pierwiastki K,Zn,Fe,Ge,Se,P i niewielką ilość Na, ma właściwości redukujące powstawanie komórek rakowych.Wyciąg z lukrecji gładkiej ma działanie przeciwzapalne,przeciwalergiczne,gojące,tonizujące,zatrzymuje jony Na.


Pierwszy raz miałam do czynienia z tego typu maseczką. Jest to maseczka typy sheet, czyli płachta bawełniana nasączona produktem z wycięciami na oczy, nos i usta. Zaraz po rozpakowaniu produktu możemy zauważyć że maseczka jest naprawdę dość ciężka i "mokra" przez produkt w niej nasączony. Nałożenie jest banalnie proste. Myjemy dokładnie buźkę, nakładamy maskę i po 20-30 minutach zdejmujemy, to co pozostało na twarzy zostawiamy do wchłonięcia. 



Powiem szczerze że sama nie wiem czy to ludzka podświadomość sprawia że naprawdę czułam się zrelaksowana i odprężona. Sama idea tej formy maseczki bardzo mi sie podoba, jest łatwa i wygodna w uzyciu. Myślę że tego typu maseczki są idealne przed jakimś wyjściem typu: wesele, studniówki, impreza. Czułam że moja buźka jest gładsza. Jedyny minus jaki widzę to cena: 7zł jak na jedno użycie to dość sporo jednakże często jest na promocji. Możecie ją dostać w grotabryza.pl lub drogeriach np. hebe. 

13 grudnia 2013

Spóźnione Denko.

Jak ten czas mi szybko leci. Dopiero co zaczął się miesiąc a już niebawem święta.  Ciągle nie mam czasu, w moim życiu panuje mały chaos, z braku czasu na najbliższe dni już dziś ubrałam choinkę, nigdy tak wcześnie tego nie robiłam ale to jest mus. Przygotowałam małe denko zużyć z Listopada. 


Dawno nie było u mnie denka, zamiast kończyć rozpoczęte produkty zabierałam się za nowe ale ostatnio zmotywowałam się i dobiłam dna.


1. Krem do rąk Ziaja Kozie mleko - krem jak krem, jeśli chodzi o dłonie nie mam dużych wymagań, dodatkowo jest dość tani. Jestem na TAK. 
2. Mleczko ogórkowe Ziaja - używam tego mleczka nie tyle co do oczyszczenia buzi jak do zwilżania pędzelka do robienia kresek, wystarcza na długo, tani, dobrze się spisuje. Jestem na TAK.
3. Mineral Care Żel aloesowy SPA Serene - na początku gdy go dostałam jakoś nie zwróciłam na niego dużej uwagi jednak gdy w pewnym momencie moja skóra zrobiła się podrażniona zadziałał bardzo skutecznie, złagodził zaczerwienienia i pieczenie skóry. Jest również zalecany jako dobry produkt po opalaniu. Jestem na TAK. 
4. Żel do golenia ISANA - znany już chyba wszystkim, przyjemny zapach, ładnie się pieni, jednak zadziwiająco szybko mi się skończył. Mam mieszane uczucia.
5. Farba do włosów LONDON 12 Ciemny brąz - nareszcie znalazłam farbę która nie jest za mocna ani za słaba, kolor wychodzi taki jaki chce. Nie czarny ale nie też jasny. Jestem na TAK.
6. Krem pielęgnacyjny do twarzy i ciała Hipp - przeznaczenie dla dzieciaczków ale jako że mam cere wrażliwą musiałam spróbować i nawet się nie zawiodłam. Bardzo delikatny, nawilżający krem. Jestem na TAK. 
7. Rimmel Stay Matte - moje już 3 albo nawet 4 opakowanie. Zawsze mam go pod ręką. Tani, dobrze matowi, nawet nie muszę w ciągu dnia poprawiać makijażu. Jestem na TAK.
8. Chusteczki do demakijażu L'Oreal - najlepsze jakie miałam, na pewno kupie ponownie. Jedno dotkniecie zmywa bez problemu makijaż zwłaszcza z oczu. Jestem na TAK.
9. Perfumy J.LO Live - ubolewam nad ich zużyciem, mój ukochany i najlepszy zapach który wyczuje wszędzie. Wzbraniałam się gdy dobijałam dna ale nie lubie trzymać pustych butelek, mam nadzieje że niebawem kupie nowe. Jestem na dwa razy TAK.


Podsumowując wszystkie powyższe kosmetyki sprawdziły się u mnie dość dobrze, zapewne niektóre na pewno kupie ponownie. 


W końcu jestem też na Instagramie więc zapraszam Was do mnie  <klik>.



3 grudnia 2013

Aktualizacja pielęgnacji Włosów.

Hej piękne. Dziś troszkę o moich włosach. Jestem osobą która nie boi się zmian i często eksperymentuje jednak ostatnio dałam sobie troszkę spokój z kombinowaniem ponieważ zauważyłam że moje włosy potrzebują pomocy. Wypadanie, łamanie w sumie nie powinno mnie dziwić, praktycznie codzienne prostowanie włosów, suszenie daje swoje znaki. Postanowiłam bardziej zadbać o nie jeszcze w tym trudnym okresie nadchodzącej zimy. 



Fakt że nie mam problemu z przetłuszczaniem się włosów nie wpływa na to że muszę je praktycznie codziennie myć, po prostu dobrze się czuje gdy mam umyte i świeże włosy. Szampony jakie mi towarzyszą to Kallos Silk oraz GoGo, Head&Schoulders oraz Nivea. Produktów tych używam na zmianę aby włosy nie przyzwyczaiły się do jednego.
Odstawiłam odżywki na rzecz masek do włosów Kallos Silk oraz Laton. Kolejne produkty które bardzo polubiłam to Pantene PRO-V odżywka w spray oraz Gliss Kur.
Przed suszeniem czy prostowaniem używam Mleczka prostującego Marion lub też termoochronne serum. Standardowo choć wiem że nie jest to może świetny produkt mój Biosilk na same końcówki. Spróbuje się z nim rozstać i znaleźć mój lepszy ideał. 



Stan włosów na chwile obecną. Podcięte (na 1 zdj mogą wydawać się krzywe ale tak mi się ułożyły) oraz podcięłam też grzywkę. 


W najbliższym czasie dzięki Ambasadapiekna będę testować CHI Total Protect - produkt chroniący włosy przed wysoką temperaturą oraz olejek Arganowy. Jestem bardzo ciekawa tych produktów.


Polecacie jakieś dobre produkty do włosów warte przetestowania ?

19 listopada 2013

Sweet Secret - scrub do mycia ciała.

Ostatnio jestem w ciągłym biegu. Postanowiłam "ostro" wziąć się za siebie. Chodzi o aktywność fizyczną jak również pielęgnacje. Zawsze marzyło mi się być wysoką, zgrabną i super zadbaną brunetką. Wysoka jestem, brunetka też a z resztą ciągle jest coś nie tak ;) Postanowiłam po woli to zmieniać. Aktywność fizyczna już ruszyła, marzyła mi się również opalenizna ale nie chce wyglądać jak jakiś skwarek więc moje balsamy brązujące poszły w ruch. Aby skóra była odpowiednio przygotowana na nałożenie takiego balsamu i aby nie pozostawiał mi smug potrzebowałam dobrego peelingu i udało mi się. Skusiłam się na zestaw w którym był świetny Scrub do mycia ciała od Sweet Secret. 


To opakowanie wiele razy już widziałam na blogach ale nie wiem czemu dopiero teraz się skusiłam. Opakowanie klasyczne, zakręcane i jednoczesnie bardzo urocze. Pierwszy raz miałam styczność z takim zapachem: Muffinki orzechowe z karmelem.  Obłędne jak dla mnie, piękny wyrazisty zapach aż chce się go zjeść.  



Konsystencja zaskakująco gęsta ale i jednocześnie miękka. Po rozmasowywaniu na ciele pieni się i bardzo dobrze złuszcza. Drobinki są idealne nie za słabe i nie za mocne aby podrażniać skórę. Do tego ten zapach i można poczuć się jak w raju. Zaraz po tej zdzierce wklepuję balsam brązujący i skóra wygląda idealnie. Żadnych smug czy nierówności na skórze. Dobre samopoczucie sprawia że człowiek czuje się wyśmienicie. Nie zawaham się kupić innego wariantu zapachowego.

Zapraszam do zakładki wymiana/sprzedaż 

6 listopada 2013

Odrobina nowości.

Pogoda na dworze nie dopisuje ale mimo to wczoraj udałam się na zakupy. Musiałam kupić kilka rzeczy podstawowych które mi się skończyły oraz jak to bywa kilka nieplanowanych. W związku z nową pracą w moim życiu panuje jeszcze mały chaos ale mam nadzieje że w końcu złapie nowy rytm. 


Zacznę od kolorówki i powiem od razu że jestem bardzo zaskoczona że jest jej tylko tyle, nie twierdze że nic jeszcze nie dokupię w tym miesiącu bo w końcu miesiąc się zaczął ale jak na mnie to naprawdę nic.


Przytoczę Wam historie jaka mnie spotkała w Drogerii Natura bo tam głównie wybrałam się po paletkę do brwi Catrice gdyż moja z essence już się skończyła. Podchodzi do mnie Pani ekspedientka i pyta w czym pomóc a ja że bardzo dziękuję, po czym sięgam po paletkę i wkładam do koszyka a ona mi na to "niech sobie Pani ją otworzy i zobaczy czy w środku jest cała". Nie no zamurowało mnie, po pierwsze moja paletka była zaklejona taśmą więc znikome prawdopodobieństwo że w środku jest coś naruszone, po drugie skoro już nasze ekspedientki radzą otwierać produkty to o czym to świadczy? Mam się spodziewać że kupując inny produkt ktoś go otworzył bo tak doradziła Pani w sklepie? Kiedy w Polsce będą kosmetyki w opakowaniach... 

1. Paletka do brwi catrice
2. Pomadka Kobo - 311 Rose Petal
3. Lakier do paznokci Bell Fashion colour - nr. 808


4. Zestaw który kupiłam w Drogerii Natura.


Zakupy w nowo otwartej u mnie w mieście drogerii Hebe 
5. Suchy szampon batiste - mała wersja (nigdy jeszcze nie próbowałam)
6. Krem do ciała Fruttini - wiśnia i wanilia 
do tego dostałam sporo próbek. 


7. Biosilk x2 - bez którego nie umiem już żyć
8. Garnier Czysta skóra 3w1 - skończył mi się żel Vichy i teraz wracam do Garniera.
9. Ziaja mleczko ogórkowe - sprawdzone i niezawodne.
10. Chusteczki do demakijażu - L'Oreal


11. Deodorant Nivea 
12. Perfecta - żel pod prysznic peelingujący drobnoziarnisty
13. Farby do włosów London - 12 Ciemny brąz


Wygrane w 2 konkursach. Niezmiernie się cieszę że w końcu mam możliwość przetestowania kosmetyków balea.
14. Balea żel pod prysznic borówkowy 
15. Balea żel pod prysznic Diamanted traum Dusche
16. Gratis jaki dostałam w postaci wosku Yankee Candle - vanilla chai
17. Nagroda pocieszenia w innym konkursu - szampon do włosów GoGo.

Oprócz tych zakupów zakupiłam nowe butki na zimę, spodnie i sweterek.