Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rezencja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rezencja. Pokaż wszystkie posty

15 lipca 2013

Czarna kreska od Manhattanu.

Nie wiem jakim cudem ale udało mi się do ostatniej kropelki zużyć eyeliner w żelu z Pierre rene. W zastępstwie skusiłam się na czarny klasyczny eyeliner z Manhattanu. Przyznaje że skusiła mnie cena, robiąc zakupy na allegro u jednego ze sprzedawców był on za ok. 6zł, więc czemu nie pomyślałam. I tak oto stałam się jego posiadaczką.



Eyeliner znajduje się  w standardowym zakręcanym słoiczku. Konsystencja bardzo kremowa co ma swoje plusy i minusy. Dla osób które wykonują kreseczkę już na co dzień i są do tego przyzwyczajeni myslę że problemu nie narobi, jednakże początkującym odradzam. Ze względu na konsystencje bardzo łatwo „zboczyc z toru”, dla tych obeznanych może okazać się to łatwiejsze. Kolor jest naprawde intensywny, trwałośc bardzo dobra. Nie zmaże go zwyczajnym mleczkiem, potrzebuje płynu dwufazowego. Na samym początku pomyślałam że to jakieś badziewie, nałożyłam kreske i zaczełam mrugac powieką w rezultacie eyeliner zaczął mi się odbijac na górnej powiece, co estetycznie nie wygląda. Po jakimś czasie usiadłam spokojnie przed lustrem i dałam  mu kolejną szansę. Nałożyłam eyeliner, odczekałam kilka chwil  starając się bardzo nie ruszac powieką i gdy „wysechł” zaskoczył mnie bardzo pozytywnie.



 Uważam że nie jest to idealny eyeliner i na pewno nie dla wszystkim, z odrobina cierpliwości może być naprawde świetny. Idealny na wyjścia kiedy mamy chwile czasu, później możemy całą noc cieszyc się śliczną kreską na oku. Za moją cene 6 zł uważam że to był dobry interes.