Hej dziewczyny. Zapewne Wam również święta minęły równie szybko jak mi. Mam nadzieje że obyło się bez przykrych niespodzianek. Dziś post na który czekało wiele z Was a mianowicie jak samemu wykonać OMBRE HAIR. Jest to sposób na nowy wygląd, być może którejś z Was się spodoba. A co nam jest potrzebne? : L'oreal Wild Ombres, mój odcień NO 2.
W skład zestawu wchodzi :
- Miks rozjaśniający
- odżywka
- specjalna szczoteczka do nakładania
-rękawiczki
-ulotka
W ofercie macie do wyboru 3 warianty :
1-do włosów ciemnych, 2- (średnich)brązowy, 4-jasnych
Cena:
Rossmann 25-30zł
Producent zapewnia o :
- Innowacyjna SZCZOTKA – EXPERT pomagająca stworzyć indywidualny, niepowtarzalny efekt bez sztucznie zarysowanej linii
- Precyzyjne i łatwe rozjaśnianie
- Formuła z AKTYWATOREM POŁYSKU, dzięki której włosy lśnią pięknym blaskiem.
Efekty u mnie?
Ombre postanowiłam wypróbować dlatego że chciałam jakiejś zmiany, jakiś czas temu byliście świadkami mojego rozjaśniania całych włosów, gdy później stwierdziłam "to nie to". Nadal szukałam. Pomyślałam po ślubie tzn za rok pasuje być bardziej "poukładana" więc teraz muszę wypróbować. I tak się stało. Efekt był bardzo fajny.Aplikacja jest bardzo prosta. Zakładasz stary podkoszulek, rękawiczki i szczoteczką nakładasz na włosy rozjaśniacz w miejsca które chcesz. Trzymasz na włoskach od 20 do 40 min w zależności od oczekiwanych efektów i gotowe.
Włosy pomimo użyciu rozjaśniacza wydawały się być całkiem w dobrym stanie ( nie łudźcie się każdy rozjaśniacz niszczy w jakimś stopniu wasze włosy).
Jak to ja po kilku dniach postanowiłam że jeszcze je dopracuje i dokupiłam sobie rozjaśniacz z Delia.
Możecie zauważyć że na prawym zdjęciu ( tam gdzie jest strzałka) nałożyłam za dużo rozjaśniacza w konsekwencji musiałam to wyrównać i zrobiłam je nieco jaśniejsze niż zamierzałam.
W rezultacie powstało coś takiego:
Zdj dla porównania.
Szczerze? wolę siebie w ciemniejszych włoskach i na pewno do nich wrócę, aczkolwiek nie mam sobie za złe że spróbowałam ombre bo bardzo chciałam i pewnie za jakiś czas i tak bym je zrobiła. Zazdroszczę dziewczynom które tak ślicznie wyglądają własnie z ombre. Kilka wskazówek dla Was: uważam że zwyczajnym rozjaśniaczem jesteście w stanie uzyskać podobny efekt lecz tylko małymi krokami. Dużo, dużo odzywki na włoski i lepiej je nie suszyć, niech same schną a nie odczujecie znacznie różnicy.
Odnośnie szczoteczki- dacie sobie rade spokojnie bez niej.
Najważniejsze jest czuć się dobrze sama ze sobą.