Cześć moje drogie.
Dzisiejszy post odnośnie rozjaśniania włosów . Z przyczyn dość dużego poruszenie wokół rozjaśniacza do włosów z Joanny . Post tutaj : klik .
Rozjaśniacz z Joanny użyłam jak do tej pory 3 razy i na pewno na tym nie zaprzestane. Psika się go na umyte wilgotne włosy , dobrze rozczesuje i suszy suszarką . Efekt jest , lecz niestety moje końcówki były dość czarne ( farbowałam zawsze na czekoladowy brąz) i bardzo ciężko jest je rozjaśnić. W jakimś stopniu są jaśniejsze ale to jeszcze nie to, za to jak możecie na zdj zobaczyć włosy od głowy od razu poddały się rozjaśnieniu. Cel rozjaśniać teraz same końcówki. Zdradzam wam odrobinę z stanu obecnego włosów. Co do zniszczonych końcówek itp , na razie nic takiego się nie stało, włosy jakie były takie są .
P.S wiem że na razie nie wygląda to idealnie ale mam nadzieje że tak będzie ;)
Na studiach i w pracy wszyscy zauważyli rozjaśnienie i wypytują jak to zrobiłam.